Podnoszenie i przenoszenie ciężarów: pracodawcy muszą się przygotować na konieczne inwestycje

Data wpisu: 20.05.2019

Zakłady produkcyjne, magazyny, centra logistyczne, sklepy – to tylko przykładowe miejsca pracy, w których standardową czynnością wykonywaną przez pracowników jest podnoszenie i przenoszenie ciężkich przedmiotów. Nie od dziś wiadomo, że ma to negatywny wpływ na cały ośrodek ruchu ludzkiego ciała, w szczególności kręgosłup. Stąd regularnie zaostrza się przepisy dotyczące chociażby stosowania urządzeń wspomagających. Wymaga tego też zmieniająca się struktura demograficzna pracowników, z czego pracodawcy muszą sobie jak najszybciej zdać sprawę.

Pracownicy produkcyjni się starzeją

Największą grupę pracowników produkcyjnych, którzy też najczęściej zajmują się podnoszeniem i przenoszeniem ciężkich przedmiotów, stanowią osoby w wieku 25-54 lata. To młodzi lub stosunkowo młodzi ludzie, zwykle bardzo sprawni i niemający większych problemów z kręgosłupem. Sytuacja jednak stopniowo się zmienia.

Badania pokazują, że sukcesywnie przybywa pracowników produkcyjnych po 55. roku życia. Takie są realia rynkowe. Młodzi ludzie mają „wyższe ambicje”, preferują pracę biurową, stąd pracodawcy są zmuszeni do zatrudniania coraz starszych pracowników. To nie pozostaje bez wpływu na statystyki wypadków i urazów przy pracy.

Już teraz choroby kręgosłupa, górnych i dolnych kończyn oraz szeroko pojętego układu mięśniowo-szkieletowego, znajdują się na bardzo wysokiej pozycji w zestawieniu chorób zawodowych. Tymczasem podnoszenie i przenoszenie ciężarów jest zajęciem wysoce kontuzjogennym. Powodem jest znaczna siła zewnętrzna oddziałująca na ciało pracownika – często zupełnie niewspółmierna do jego faktycznych możliwości fizycznych.

Urządzenia wspomagające: nie wybór, ale konieczność

Oczywiście polskie przepisy jasno wskazują, w jakich sytuacjach pracownik jest zobowiązany do korzystania z urządzeń wspomagających, jak podnośniki, wózki widłowe, tak zwane paleciaki i lifty. Jednak biorąc pod uwagę przytoczone wyżej dane, należy się spodziewać zmian w tym zakresie.

Pracodawcy prędzej czy później będą musieli zainwestować większe środki w choćby częściowe zautomatyzowanie procesów produkcyjnych w swoich zakładach, w tym tych związanych z przenoszeniem ciężkich przedmiotów.

Najnowsze zalecenia oraz dyrektywy, w tym unijne, kładą większy nacisk na ochronę pracowników przed nadmiernym obciążaniem pleców i kręgosłupa. Sami pracodawcy, obserwując gwałtowny wzrost liczby zwolnień lekarskich spowodowanych urazami układu mięśniowo-szkieletowego, powinni we własnym zakresie przystosowywać zakłady do wieku oraz możliwości fizycznych pracowników.

Brak odpowiednich urządzeń wspomagających czy ich zbyt rzadkie wykorzystywanie, to ewidentne zaniedbanie w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Pracodawcy muszą być na to bardziej wyczuleni, swoimi decyzjami wyprzedając przepisy, które z pewnością będą dalej zaostrzane.

Autor wpisu: Marcin Wolniak, Soluma BHP

Wszystkie działy