Szkolenie BHP „w teczce”: zmora polskiego rynku

Data wpisu: 02.04.2019

Nie ma chyba pracodawcy, który byłby szczęśliwy na wieść, że oto musi zlecić okresowe szkolenie BHP dla siebie i swoich pracowników. To zawsze oznacza pewne niedogodności, a nierzadko także straty finansowe. W końcu w trakcie szkolenia pracownicy nie mogą wykonywać swoich obowiązków zawodowych. Nic zatem dziwnego, że w naszym kraju istnieje  ogromne zapotrzebowanie na tzw. szkolenia BHP „w teczce”. Na czym to polega i dlaczego NIE POWINIENEŚ dać się na to skusić?

Czym jest szkolenie BHP „w teczce”?

Jak nietrudno się domyślić, jest to szkolenie, które śmiało można nazwać fikcją. Oferująca je firma w praktyce nie przeprowadza żadnego szkolenia, a jedynie podbija dokumenty poświadczające spełnienie ustawowego obowiązku przez pracodawcę. Oczywiście pewne pozory muszą zostać zachowane, dlatego instruktor ma w swojej teczce kilka dokumentów pełnych frazesów, które na odczepnego przekazuje pracownikom firmy klienta.

Takie szkolenie jest kompletnie bez sensu. Pracownicy nie otrzymują żadnej wartościowej wiedzy. Ponadto nagminnie zdarza się, że „teczkowcy” mają nieaktualne informacje i bazują wyłącznie na tym, czego nauczyli się X lat temu. Taki szkoleniowiec nie ma żadnej motywacji do uzupełniania wiedzy, bo przecież dla jego klienta liczy się wyłącznie jak najniższa cena.

Niedopasowanie szkolenia do specyfiki zakładu pracy

To kolejny problem związany ze szkoleniami BHP „w teczce”. Instruktor, który odwiedza firmę, na pewno nie zapozna się z jej specyfiką i nie przekaże pracownikom konkretnej wiedzy przydatnej na ich stanowiskach. Szkoleniowiec kieruje się schematem. Ma w zanadrzu podstawowe formułki, którymi zanudza słuchaczy, nie zwracając w ogóle uwagi na to, że na sali znajdują się osoby często zajmujące skrajnie różne stanowiska.

Efekt jest taki, że pracownicy teoretycznie przeszli szkolenie okresowe BHP, ale w praktyce niczego z niego nie wynieśli. Doświadczony spawacz nie musi przecież po raz setny wysłuchiwać, że ma stosować maskę ochronną. Być może jednak nie wie, jak powinien postąpić w sytuacji, gdy dojdzie do wypadku na jego stanowisku. Na szkoleniu BHP „z teczki” na pewno się tego nie dowie, bo wcześniej zdrzemnie się z nudów.

Szkolenie BHP „w teczce” ma tylko dwie, za to dość istotne dla pracodawców zalety: jest tanie i szybkie. Pytanie tylko, czy aby na pewno chcesz, aby Twoi pracownicy nie mieli zielonego pojęcia na temat podstawowych zasad bezpieczeństwa i higieny pracy?

Musisz sobie przecież zdawać sprawę, że kupując szkolenia „w teczce” nie dochowujesz obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznych warunków zatrudnienia. To może się na Tobie zemścić w najmniej oczekiwanym momencie, czego oczywiście Ci nie życzymy

Autor wpisu: Marcin Wolniak, Soluma BHP

Wszystkie działy